19 lutego 2025

Słowackie Tour de Ski vol. 3. Tatry najbardziej luksusowo, jak się da

Udostępnij na Facebooku , , , , , , , ,
Hotel Kempinski Strbske Pleso

Słowacja od lat kojarzy się z narciarskim urlopem na wysokim poziomie. Ale jeśli ktoś szuka wypoczynku na poziomie ultra, też znajdzie tam swoje szlaki. Zapraszam do lektury przewodnika po luksusowej Słowacji w Wysokich Tatrach.



Filip Gawryś
Pięciogwiazdkowe hotele ski-in ski-out, drewniane chalety rodem z teledysku „Last Christmas” duetu Wham, ultranowoczesne spa tuż przy stoku – wydawałoby się, że takie atrakcje są dostępne dla narciarzy z grubszym portfelem tylko w szwajcarskim Zermatt, włoskiej Cortina D’Ampezzo czy we francuskich Trzech Dolinach. Ale jak uważniej przyjrzeć się Wysokim Tatrom, to i ich podnóży możemy wypocząć równie komfortowo jak najlepszych alpejskich pięciogwiazdkowych kurortach.


A bywali tutaj najwięksi naszego europejskiego świata. Prezydent Andrzej Duda jeździł na nartach w Tatrzańskiej Łomnicy z ówczesnym prezydentem Słowacji Andrejem Kiską. W 2017 roku na potajemne spotkanie w hotelu w Starym Smokovcu wypuścił się nie lubiący – oględnie mówiąc – zagranicznych podróży prezes PiS Jarosław Kaczyński. Spotkał się tutaj z węgierskim premierem Victorem Orbanem.
Było też oficjalne spotkanie Grupy V4 w hotelu Kempinski w Strbskim Plesie – byli nasi V4 premierzy, była i Ursula von der Leyen.

W drodze w Wysokie Tatry

Wysokie Tatry to ewidentnie najlepszy wybór na luksusową eskapadę z Polski na Słowację. Już tuż za polską granicą, w Zdziarze, w Tatrach Bielskich, możemy sobie zrobić smakowity przystanek w Stone Gallery. W tym niezwykle nowoczesnym bydynku, zbudowanym tuż przy hotelu Strachan, możemy zamówić gra grupy z wyprzedzeniem wybitny obiad lub kolację – catering i obsługę kelnerską zapewni nam doskonała kuchnia Strachan.



Przed posiłkiem możemy zwiedzić unikalna galerię szklanych dzieł sztuki, które tworzy Ján Zoričák. Ten dziś mieszkający we Francji Słowak uczył się w Akademii Sztuk Pięknych w Pradze, w 1972 r.  roku zdobył brązowy medal na wystawie szkła w Monachium a w 1980 roku nagrodę Glaspreis w Szwajcarii  i w 1984 roku nagrodę za dzieło rzeźbiarskie w Bratysławie.
Także Francja doceniła jego kunszt: w 1986 r. roku został Kawalerem Orderu Sztuki i Literatury Republiki Francuskiej. Finalnie w 2013r.  roku prezydent Słowacji odznaczył go Krzyżem Pribina I klasy. 


Śniadanie na Łomnickim Szczycie

Po bogatej wizycie w Zdziarze przed nami creme de la la creme słowackich Tatr: stoki w Tatrzańskiej Łomnicy. W przeciwieństwie do stoków na Kasprowym Wierchu wszystkie trasy w Tatrzańskiej Łomnicy mają południowo-wschodnią wystawę.
Tatrzańska Łomnica oferuje w sumie ponad 13 kilometrów tras. Może wydawać się, że to niezbyt wiele, ale to dwa razy więcej niż mamy na Kasprowym Wierchu, a infrastruktura bije naszą polską górę na głowę. Dolna stacja wyciągów położona jest na wysokości prawie 900 m.n.p.m. Stąd możemy wyjechać gondolą lub szybkim nowoczesnym 6-cio osobowym wyciągiem krzesełkowym do stacji Start na wysokość 1173 m.n.p.m.

Z pośredniej stacji Start na Skalnate Pleso (1751 m.n.p.m.) wywiezie nas nowoczesna, mieszcząca piętnaście osób, gondola. Wzdłuż niej rozciągają się dwie czerwone trasy dla bardziej wymagających narciarzy. Jest też krótki, czteroosobowy wyciąg krzesełkowy – dla tych, którzy nie chcą zjeżdżać bardziej wymagającymi sektorami ze Skalnatego Plesa. Skalnate Pleso, leżące u stóp Łomnickiego Szczytu, to górna stacja tego regionu. Z samego szczytu nie da się co prawda zjechać na nartach, ale żelaznym punktem programu jest wjazd kolejką linową, mogąca pomieścić nieco ponad 8 osób, na samą górę – ponad 2600 m.n.p.m. Widok zapiera dech w piersiach – widać polskie Podhale, Rysy, Białkę Tatrzańską, ośrodek narciarski Bachledka Ski czy najwyższe szczyty Tatr oraz Chopok w Tatrach Niskich.
Na górnej stacji kolei linowej rano możemy zjeść doskonałe śniadanie. Chętni mogą zatrzymać się na nocleg na dachu Słowacji – jest tam kilka wyjątkowych apartamentów, ale uwaga – trzeba je rezerwować na kilka miesięcy do przodu!


Galeria sztuki w Hotelu Łomnica

W Wysokich Tatrach możemy zatrzymać się na nocleg w dwóch wyjątkowych pięciogwiazdkowych hotelach. W Kempińskich w Serbskim Plesie oraz w Hotelu Łomnica w Tatrzańskiej Łomnicy. Oba budynki mają bardzo ciekawą historię.
Początki hotelu Łomnica sięgają aż 1892 roku. Wtedy węgierska szlachta i zamożni mieszczanie z Budapesztu inicjują akcję budowy osiedla willowego „Tatrzańska Łomnica”. Architektem, który wymyślił i rozpoczął budowę budynku hotelowego jest Gedeon Majunke. Wart 85 tysięcy forintów – kwotę dużą jak na owe czasy – hotel otwiera swoje podwoje w 1894 roku! Wśród gości są artyści, węgierska szlachta, a także kuracjusze, którzy odwiedzają podtatrze.
W okolicy powstają piękne parki, a kucharze hotelu korzystają z upraw warzyw z łomnickich ogrodów.

Złe czasy nadeszły w trakcie pierwszej wojny światowej, gdy wysiłek wojenny sprawił, że potencjalni goście najzwyczajniej w świecie nie mieli pieniędzy na wypoczynek. Odbija się to na branży i Łomnica pustoszeje.
Po wojnie budynek został przejęty z rąk Węgrów przez rząd Czechosłowacji, w latach 30-tych ubiegłego wieku w Tatrzańskiej Łomnicy zaczął się wreszcie ruch – wybudowana między innymi kolej linową na Łomnicki Szczyt, a hotel ponownie się zapełnił.

W trakcie II Wojny Światowej hotel był ulubionym miejscem wypoczynku Niemców, po wojnie został ponownie przejęty przez państwo czechosłowackie.
Najgorszy czas nastał po upadku komunizmu – sprywatyzowany budynek niszczał. Prawdziwa jego restauracja nastąpiła po 2025 roku, gdy pojawił się nowy inwestor. Pierwotny budynek został odrestaurowany, dobudowana została – z zachowaniem jego ducha – nowa część.
Dziś hotel oferuje piękne pokoje w nieco historycznym stylu, a także historyczne przestrzenie w wysokich salach restauracyjnych.

Hotel Łomnica
Fot Hotel Łominca/Marek Hajkovsky


Co ciekawe, hotel sam w sobie jest …galerią sztuki, w której znajduje się ponad 500 eksponatów, na które możemy się natknąć w niemal każdym miejscu – od lobby poprzez korytarze. Wśród obrazów znajdziemy tutaj prace m.in. stałą wystawę Dominika Skuteckiego czy prace Ladislava Medňanský’ ego w restauracji Sissi. Będąc hotelowym gościem, można zamówić przewodnika, który oprowadzi nas po tym niezwykłym obiekcie i przybliży obecną tutaj sztukę.


Lunch w Slovenskiej

Jadąc w kierunku Tatrzańskiej Łomnicy, warto zatrzymać się w Starym Smokowcu i wjechać koleją torową na szczyt Hrebienoka. W sezonie zimowym swoje podwoje otwiera Świątynia Lodowa – w tym roku artyści wyrzeźbili z lodu fragment Wawelu, a wystawa została poświęcona Jan Pawłowi II.
U stóp Hrebienoka czeka na nas restauracja Slovenska, serwująca najlpesze słowackie jadła. Koniecznie warto zamówić menu degustacyjne brydżowych pierogów i paluszek. I okrasić je dobrym wyborem słowackich win.


Kempiński nad górskim jeziorem

Wysokie Tatry to nie tylko Tatrzańska Łomnica i narciarskie inwestycje TMR-u. Warto też przyjechać popularną kolejką elektriczką do Strbskiego Plesa. To olimpijskie miasteczko i ośrodek sportów zimowych i letnich, rozciąga się między 1400 a 1840 m.n,p.m. Może ilość tras narciarskich nie jest imponująca – jest ich mniej niż 10 kilometrów i są raczej łatwe – za to imponujące są tutaj widoki, szczególnie z górującego Soliska, do którego wjedziemy wygodną krzesełkową kanapą.

Strbskie Pleso to regionalny ośrodek sportów zimowych. Na dużym, wysoko położonym terenie u podnóży Tatr niejednokrotnie odbywały się zawody mistrzowskiej rangi, jak choćby dwukrotnie mistrzostwa świata w stylu klasycznym – w 1936 i 1970 roku na średniej i dużej skoczni. Dwukrotnie odbyły się tu także zimowe Uniwersjady oraz, regularnie odbywają się Mistrzowstwa Świata Juniorów.
Letnią atrakcją jest z kolei Sczyrbskie Jezioro, górski zbiornik leżący na 1346 m. n. p. m. Ma prawie 20 hektarów powierzchni, nad jego brzegami znajduje się sanatorium, można też skorzystać z przystani dla łódek.
To właśnie na brzegu tego jeziora znajduje się bodaj jeden z najpiękniejszych i najlepszych pięciogwiazdkowych hoteli znanej sieci Kempiński.

Hotel Kempinski Strbske Pleso
Fot. Hotel Kempinski


Grand Hotel Kempinski High Tatras to pięciogwiazdkowy obiekt, którego krenowacja kosztowała 42 miliony euro. Został otwarty w 2009 roku, w miejscu dawnego kompleksu uzdrowiskowego Hviezdoslav.
Hotel oferuje prawie 100 pokoi i apartamentów i składa się z trzech połączonych ze sobą historycznych budynków zbudowanych w ciągu 34 lat, jeden obok drugiego:  Jánošík (1893), Kriváň (1906) i Hviezdoslav (1923 r.)

Najstarszym budynkiem, pochodzącym z 1893 roku, jest wspomniany Jánošík. Wybudowany przez Józefa Szentiványi’ego, nazywał się Willą Józefa. Bawiła tutaj europejska arystokracja, bywał nawet król Serbii. Swoją obecna nazwę budynek otrzymał po powstaniu Czechosłowacji, na cześć narodowego bohatera.
Budynki zostały finalnie połączone, a cały hotel został nazwany Kriváň. Projekt został przygotowany przez architekta Guido Hoepfnera we współpracy z Gézą Györgyim w stylu Belle Époque. Kolejna nazwa kompleksu to Hviezdoslav – wtedy jego wnętrza zostały przeprojektowane w stylu RondoCubism.
Hotel był świadkiem wielu wydarzeń sportowych, choćby Pucharu Świata w 1935 roku. Po wojnie, jak większość podobnych kurortów, hotel został znacjonalizowany i zamieniony w sanatorium, popadał w ruinę i finalnie został zamknięty.
Prace koncepcyjne nad renowacją zaczęły się w 2003 roku, kiedy to projekt rewitalizacji przygotował znany architekt Peter Černo – jego ambicją było być jak najbliżej oryginalnego historycznego wyglądu.

Dziś Grand Hotel Kempiński jest prawdziwą perełką – prawdopodobnie najpiękniejszym pięciogwiazdkowym obiektem, połozym w tej części Europy. Jego pokoje zaskakują wysokością i gustem. Restauracja serwuje wyjątkowe menu, a obsługa kelnerska jest na najwyższym poziomie.
Czymś wyjątkowym jest tutejsze SPA – przestronne, z wygodnymi rozkładanymi fotelami basenowymi oraz dużym wyborem saun.


Jak na Kempińskiego przystało, od samego check-in możemy liczyć na wyjątkową obsługę – ciepłe ręczniki do wytarcia rąk, lampkę procecco oraz przekąskę. Creme de la creme to możliwość powrotu szt stoku narciarskiego hotelowym Volvo XC90 Cross Country.


Wyjątkowa kolacja w Spišskiej Sobocie

Spędzając kilka dni w Wysokich Tatrach koniecznie trzeba wybrać się do Popradu, a konkretnie dzielnicy Spišská Sobota, która kiedyś była oddzielną miejscowością. To w zasadzie jedyny zabytkowy region tego miasta, z bardzo bogatą historią, który jest uznawany za najlepiej zachowany średniowieczny układ urbanistyczny na Słowacji. Znajduje się tam piękny rynek, otoczony mieszczańskimi starymi kamienicami. Po środku rynku stoi gotycki kościół Św. Juraja.
Obecnie w kilku dawnych domach mieszczańskich można znaleźć restauracje, kawiarnie oraz małe hotele butikowe.
Warto wybrać się do jednego z nich – to Boutique hotel & spa Doma. W odnowionych w stylu nowoczesnym starych izbach kamienicy restauracja zaserwuje nam wyjątkowe menu degustacyjnej którym znajdzie się i mięso i ryby i dania wegetariańskie. Do tego wybór nietuzinkowych i rzadkich słowackich win.