
Znane twarze, zaskakujące wyniki, mnóstwo śmiechu i opalania - jak co roku na swoich mistrzostwach spotkali się polscy dziennikarze. Wśród szacownego grona nie zabrakło znanych żeglarzy, aktorów, publicystów i ich rodzin - od najstarszych do najmłodszych.
Filip Gawryś
W tym roku – po bodaj 12 latach spędzania narciarskiego tygodnia w Świeradowie – Zdroju – spotkaliśmy się na tej towarzysko-sportowej imprezie w nowym miejscu – w hotelu Wierchomla SKI & SPA Resort i na stokach sąsiadującego z hotelem sądeckiego ośrodka narciarskiego.
Tras może nie ma tutaj zbyt wiele – dwie najdłuższe obsługuje czteroosobowe krzesło oraz długi szybki talerzyk Pomy.
Jeszcze kilka lat temu ośrodek narciarski w Wierchomli był częścią huśtawki narciarskiej Wierchomla – Muszyna (Szczawnik) dzięki której za pomocą kilku dodatkowych wyciągów można było korzystać także z wyciągów w Szczawniku. Niestety – jak w Polsce bywa – na skutek nieporozumień między właścicielami terenów w Szczawniku – druga część zastała zamknięta. Dobra wiadomość jest taka, że w tutejszy biznes narciarski zdecydowały się zainwestować Polskie Koleje Linowe (to. właściciel m.in. kolei na Kasprowy Wierch i Jaworzyny Krynickiej w nieodległej Krynicy). Kto wie, może za kilka lat powstanie tutaj od dawna planowany ośrodek Siedmiu Dolin? Tak czy inaczej trzymamy kciuki 🙂
TAK TO MIAŁO WYGLĄDAĆ (te jasno-niebieskie, planowane, miały łączyć) :):

Wracając na ziemię – a raczej na stoki Wierchomli – to był bardzo udany narciarsko-towarzyski tydzień. Oprócz humorów dopisała pogoda – było jak w maju na austriackich lodowcach: w nocy na minusie, dzięki czemu do południa trasy były doskonale przygotowane, w dzień na dosyć wysokich plusach, więc można było się opalać i uprawiać narciarstwo tarasowe. Z czego zawodnicy – w przerwach na treningi – skwapliwie korzystali.


Startowaliśmy w slalomie gigancie na doskonale przygotowanej trasie, na której najlepsi zbliżali się do 21 sekund czasu przejazdu. Jako vorlauferka wytyczyła trasę i podkręciła czas Zofia Majerczyk-Rumińska.
Wspaniała polska narciarka, medalistka m.in. Zimowej Uniwersjady i Mistrzostw Polski.



A TAK TO WYGLĄDAŁO Z PERSPEKTYWY SLALOMISTY 🙂
A TAK Z BOKU 🙂
Jak co roku niepokonany okazał się w swojej kategorii wiekowej kapitan Krzysztof Baranowski. Jest w doskonałej formie udowadniając, że wiek to stan umysłu. Przypomnijmy, że kapitan szykuje się po raz kolejny na rejs dookoła świata.

Kamila Lisiecka-Lis, realizator i montażystka telewizyjna, wraz z mężem operatorem Maciejem Lisem dokumentują coroczne Mistrzostwa, zachowując tym samym wspomnienia o wielu wspaniałych członkach klubu Kaczka.
Zuzanna i Karina Łopieńskie, podróżniczka i dziennikarka, kontynuują tradycję rodzinną, rozpoczętą przez znakomitego fotoreportera Bogdana Łopieńskiego. W grupie dzieci startuje już jego wnuk, Bruno!
Pion social mediów reprezentowała na podium Zuzanna Radzimirska-Sobczak, a branżę reklamową godnie zbliżający się do podium Mateusz Kamiński.

„Gazetę Wyborczą” w tym roku reprezentowała dziennikarka Ariadna Machowska-Saniewska i to zarówno w slalomie gigancie, jak i w biegu płaskim. Był z nami też, w raz żoną Ewą, jeden najlepszych dziennikarzy specjalizujących się w tematyce międzynarodowej Maciej Wierzyński.


Nie mogło zabraknąć także wieloletniego wrocławskiego redaktora „Rzeczpospolitej” (obecnie w branży travel w firmie Travel Planet, i autor bloga Travel Planet) Jarosława Kałuckiego. Mina wicemistrza Polski nie pozostawia wątpliwości: „not bad, could be better” 🙂

Niestety z powodu kontuzji nie mógł wystartować redaktor Marek Przybylik (TVN24, „Szkło Kontaktowe”), ale godnie reprezentowały go córki Marta Przybylik-Wiśniewska i Małgorzata Przybylik-Kucharska oraz fantastycznie jeżdżące wnuki. Warto jednak dodać, że Pan Marek jak najbardziej brał udział w Mistrzostwach 🙂

Niepokonana okazała się autorka wielu programów telewizyjnych dla dzieci i młodzieży Katarzyna Ołdak.

Wśród mężczyzn w slalomie gigancie i biegu płaskim fantastyczny styl i doskonałą formę zaprezentował się Kacper Kaliszewski, znany dzięki swojemu niezwykłemu głosowi, który można usłyszeć w wielu filmach. Jego zapał i miłość do narciarstwa przekazuje całej swojej rodzinie.

W tym roku dyplomy dla zawodników zaprojektowały najmłodsze Kaliszewskie, Kalina i Helena.
Dyplomy – dodajmy – nie byle jakie:

Poszczęściło się także autorowi tego wpisu (Filip Gawryś, magazyn Business Traveller Poland), któremu udało się zdobyć pierwsze miejsce w kategorii Juniorzy Starsi ;), choć niezbyt mocno obsadzonej ;). Na podium stanął też Syn autora, Mikołaj Gawryś (Skibook.pl, 3. miejsce, bardzo mocno obsadzona kategoria Juniorów, gratulacje tym większe, że o niecałe 0,7 sekundy objechał Ojca;).

Tak wyglądał finisz pierwszego przejazdu Gawrysia Juniora, działo się 🙂
Nie zapominamy o naszych Youngsters – one objeżdżają wszystkich 😉

Przypomnieć warto, że Narciarski Klub Dziennikarzy „Kaczka” ma wieloletnią historię, jest także członiem SCIJ – The Ski Club of International Journalists (SCIJ) – Klubu Narciarskiego Dziennikarzy Międzynarodowych, który istnieje od 1951 roku.
A TAK PREZENTUJĄ SIĘ PEŁNE WYNIKI:

